Europa pożycza: kto i u kogo najchętniej się zadłuża?

Na zakup mieszkania, na nowe auto, na wymarzone wakacje czy też na zakup nowej lodówki – ile ludzi, tyle powodów, dla których Europejczycy zaciągają kredyty i pożyczki. Pożyczamy coraz częściej, ponieważ to zazwyczaj jedyny sposób na sfinansowanie naszych potrzeb.

Europejczycy coraz odważniej i chętniej sięgają po różnego rodzaju pożyczki i kredyty – takie wnioski można wynieść z danych zebranych przez EUROFINAS, największą na obszarze Unii Europejskiej organizację, zrzeszającą kredytodawców i pożyczkodawców, finansujących konsumentów, bez względu na sektor. Skupia ona około  17 organizacji narodowych (w sumie 600 instytucji kredytowych), których kredyty dają 47% rynku kredytu konsumenckiego na obszarze unijnym.

Z danych za III kwartał 2014 roku wynika, że wartość kredytów przeznaczonych na konsumpcję wzrosła o 5,6% w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim. Szczególnie dużą dynamikę wzrostu zanotowano w obszarze kredytów przeznaczonych na zakup samochodu – 10,4%,

Europejski rynek kredytów konsumenckich i szybkich pożyczek pozabankowych

Kilka ostatnich lat upłynęło pod znakiem recesji, co mocno odczuła branża kredytowa. Jednak najnowsze dane pokazują, że Europejczycy znów zaczęli korzystać z kredytów, pożyczek czy też tzw. chwilówek. Łączna wartość kredytów gotówkowych wzrosła o 3,5% (porównanie III kw. 2013 roku z III kw. 2014 roku), gdzie zdecydowanym liderem została Norwegia (wzrost o 46%) oraz Rumunia (31%). Trzecie miejsce zajęła Polska (19%).

Dwucyfrowy wzrost odnotowano jeszcze tylko w Wielkiej Brytanii, a nikłe wzrosty zaliczyły Francja, Włochy, Hiszpania i Niemcy. Z kolei największy spadek wartości sprzedanych kredytów gotówkowych zanotowano w Szwecji (spadek o 50%).

Dobra sytuacja zapanowała także na rynku kredytów samochodowych. Ogólnie w Europie rynek kredytów samochodowych zanotował wzrost o 10,4%, największy w Czechach (29,5%) oraz w Portugalii (27,9%).

Brak spójnych regulacji na rynku pożyczek pozabankowych

Na popularności zyskują nie tylko kredyty i pożyczki zaciągane w bankach, ale również te, które oferowane są przez pośredników czy też firmy pożyczkowe. Zdaniem ekspertów z Eurofinas, europejski rynek pożyczek jest bardzo rozdrobniony. Takiego finansowania udzielają nie tylko banki, ale również pośrednicy finansowi czy też firmy pożyczkowe. Sytuacji nie poprawiają regulujące go narzędzia prawne, które albo są mało szczegółowe, ale w ogóle ich brakuje.

Przykładem są chociażby instytucje parabankowe i dyrektywa dotycząca zapobieganiu prania brudnych pieniędzy. Także kwestia udzielania pożyczek pozabankowych przez firmy pożyczkowe jest obecnie przedmiotem tworzenia nowych regulacji w wielu Państwach Unii Europejskiej.

Rynek pożyczek pozabankowych w Polsce

W Polsce ciągle trwają pracę nad ustawą, która ma ukrócić nie tylko niekończące się naliczanie opłat przy zaciąganiu szybkich pożyczek, ale także uporządkować kwestię naliczania opłat windykacyjnych czy też ustalić ramy do zakładania i prowadzenia firm pożyczkowych.

Dodatkowo na początku 2015 roku Związek Firm Pożyczkowych, skupiający największe firmy pożyczkowe działające w Polsce, stworzył własny Rejestr Firm Pożyczkowych. Wszystko po to, aby uporządkować rynek pożyczek pozabankowych i wyeliminować z rynku podmioty działające nieuczciwie.

Jak radzi sobie Europa?

Ograniczenia dotyczące maksymalnego kosztu takiej pożyczki od nowego roku wprowadziła z kolei Wielka Brytania. Oznacza to, że firma pożyczkowa może zarobić na pożyczonej kwocie maksymalnie 100% jej wartości. Ustalono także maksymalną karę umowną oraz maksymalny dzienny koszt pożyczki. Także w Czechach dyskutowana jest obecnie kwestia regulacji rynku pożyczek pozabankowych. M.in. proponuje się, aby nadzór nad firmami z tego sektora sprawował Czeski Bank Narodowy.

Nad nowym prawem związanym z chwilówkami pracuje również Słowacja. Na tamtejszym rynku pożyczek pozabankowych znajdziemy znajome firmy, jak np. Pozickomat.sk – odpowiednik polskiego Pożyczkomat.pl.

Podobnie jak Polska, Słowacja również chce ograniczyć nakładanie lichwiarskiego oprocentowania na produkty finansowe. Prace nad ustawą – trwają.

Nie wiemy, ile pożyczamy

Nie ma wątpliwości, że Europejczycy lubią korzystać z kredytów i pożyczek. Jednak, jak wynika z międzynarodowego badania „Savings” przeprowadzonego przez ING, co piąty mieszkaniec Europy nie wie, ile w sumie pożyczył od różnych instytucji i osób prywatnych.

18 proc. spośród badanych Europejczyków posiadających zadłużenie przyznało, że nie kontroluje poziomu swojego zadłużenia. Największy problem z widzą na temat, tego ile w sumie posiada się długu mają mieszkańcy Belgii (25%), najmniejszy – Turcji (13%) i Polski (15%).