pomoc dla frankowiczów

Propozycja Związku Banku Polskich dla frankowiczów

Osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach, już od kilku lat protestują przeciwko wzrostowi rat kredytowych w związku ze zmianą kursu franka, która znacznie utrudniła ich życie. Niedawno ciekawy pomysł na pomoc dla frankowiczów zaprezentował Związek Banków Polskich (ZBP). Nie jest to jednak rozwiązanie wolne od wad.

ZBP proponuje przewalutowanie na złotówki według aktualnego kursu pozostałej do spłaty kwoty kredytu, jeśli zadłużonym, po opłaceniu raty, na pozostałe wydatki będzie pozostawać tylko około 30% dochodów netto. Podstawą do obliczania takiego dochodu byłby PIT za ubiegły rok. Ponadto w przypadku, gdyby rata kredytu po przewalutowaniu nadal przekraczała 70% dotychczasowych miesięcznych dochodów, wówczas część długu byłaby umarzana.

Ograniczenia i szczególne uwarunkowania rozwiązania proponowanego przez ZBP

Zgodnie ze wstępnymi założeniami, rozwiązanie proponowane przez ZBP nie byłoby skierowane do wszystkich frankowiczów, a jedynie do tych, którzy zaciągnęli kredyt na zakup domu o łącznej powierzchni do 150 m2 lub mieszkania o łącznej powierzchni do 75 m2. Poza tym wiązałoby się ono, w związku ze spadkiem wysokości raty, z wydłużeniem okresu kredytowania nawet do 5 lat lub do 20% pozostałego czasu umowy kredytowej. Jeśli chodzi o oprocentowanie nowego kredytu, składałoby się ono z stopy WIBOR oraz z aktualnej marży określonej w umowie kredytu frankowego.

Czy pomysł ZBP będzie korzystny dla frankowiczów?

Choć założeniem rozwiązania proponowanego przez ZBP jest pomoc rodzinom, które ze względu na obciążenia kredytowe znalazły się w bardzo złej sytuacji ekonomicznej, to nie jest to rozwiązanie wolne od wad. Owszem, pozwala ono na obniżenie raty kredytowej, zwiększając szanse na w miarę normalne życie, ale jednocześnie poprzez przedłużenie okresu spłaty może podnieść łączny koszt kredytu.

Przykładem może być 30-letni kredyt o wartości 300 tys. zł zaciągnięty w sierpniu 2008 roku. Po zastosowaniu rozwiązania proponowanego przez ZBP jego rata spadłaby co prawda z 1980 złotych do około 1750 złotych, ale jednocześnie okres kredytowania uległby wydłużeniu o 20% pozostałego czasu umowy kredytowej, wskutek czego łączna wysokość zapłaconych rat byłaby wyższa o około 100 tys. złotych (wzrost z 528660 złotych do 627200 złotych).