zakupy-online

Jak przestać kupować impulsywnie

Trzecia w tym miesiącu para butów, choć pozostałe dwie nie dotknęły twoich stóp ani razu (pomijając przymiarkę w sklepie), kolejna torebka (tym razem w odcieniu arbuzowym, bo malinowa i rubinowa już ci się znudziła), piąty tusz do rzęs lądujący w twojej kosmetyczce (ten na pewno sprawi, że twoje rzęsy sięgną gwiazd)… Tak, masz skłonności do zakupów impulsywnych. Sprawdź, jak sobie z tym poradzić.

Zakupy impulsywne, czyli co?

Czy nie masz wrażenia, że twoje zakupy dalekie są od racjonalnego kupowania, a każda kolejna rzecz została nabyta pod wpływem emocji? To właśnie główne objawy impulsywnego kupowania, czyli takiego, którego jedynym celem jest chwilowa poprawa nastroju  poprzez kupowanie rzeczy pozornie potrzebnych. Producenci bezwzględnie wykorzystują tę ludzką słabość i robią wszystko, aby doprowadzić cię do zakupu najczęściej wpływając właśnie na twoje emocje. Jak więc przestać kupować impulsywnie i tym samym nie tracić pieniędzy na przedmioty, których zupełnie nie potrzebujemy Oto kilka złotych zasad.

Potrzebujesz tego? Serio?

Kupowanie zbędnych rzeczy to główny objaw impulsywnego podejścia do zakupów. Aby z tym walczyć, w pierwszej kolejności musisz ustalić, czego tak naprawdę potrzebujesz. Zacznij od przeglądu szafy, sprawdź, co będzie ci potrzebne w obecnym sezonie, która garderoba wymaga odświeżenia, a następnie spisz wszystkie “braki” na kartce. Podobnie zrób z kosmetykami, biżuterią, akcesoriami kuchennymi i łazienkowymi. W ten sposób stworzyć listę rzeczy, które faktycznie są ci potrzebne i właśnie ta kartka powinna ci towarzyszyć podczas wszelkich zakupów. Za każdym razem, gdy przypadkiem wejdziesz do galerii handlowej i sięgniesz po rzecz, która niczym pod wpływem dziwnego przyciągania zbliża się do twojego koszyka, natychmiast sprawdź, czy znalazła się ona na twojej liście. Jeśli nie, odłóż ją na swoje miejsce, którym na pewno nie jest twój koszyk.

Bądź zawsze sobą

Brzmi dość banalnie i pewnie zastanawiasz się, co to ma wspólnego z zakupami impulsywnymi. Otóż…ma. Określenie tego, kim jesteś i jaki masz styl jest kluczowe, aby przestać kupować rzeczy pod wpływem impulsu, które zupełnie do nas nie pasują.  Na co ci kusa czarna kiecka z odkrytymi plecami, jeśli na co dzień ubierasz jeansy i bluzę z kapturem, a sukienkę ostatni raz miałaś na sobie własnej komunii? I nie, nie myśl, że właśnie tę sukienkę ubierzesz na imprezę sylwestrową, bo doskonale wiesz, że skończy się jak co roku – twoją kreacją staną się bawełniane legginsy z luźną tuniką w stylu boho oraz narzutką z długim rękawem jak przystało na zmarzlucha.  

Jeśli do tej pory tego nie robiłaś, zastanów się, w jakim stylu czujesz się dobrze na co dzień, co przeważa w twojej garderobie, a co całkowicie do ciebie nie pasuje. I wracaj do tych przemyśleń za każdym razem, gdy będziesz chciała kupić kolejną rzecz.

Przydatne triki

Jeśli wciąż łapiesz się na impulsywnych zakupach, zastosuj kilka sztuczek, dzięki którym osiągniesz sukces.

  1. Przede wszystkich wypisz się z wszystkich newsletterów z promocjami, które otrzymujesz na maila.
  2. W drugiej kolejności zablokuj reklamy w przeglądarce za pomocą specjalnych wtyczek.
  3. Po trzecie: jeśli mimo wszelkich prób dopadła cię promocja i z ledwością możesz się oprzeć natychmiastowemu zakupowi, zastosuj zasadę 48 godzin. Polega ona na tym, że wstrzymujesz się od zakupu przez 2 doby, w czasie których twoje emocje nieco ochłoną i istnieje duża szansa, że po tym czasie zwyczajnie zapomnisz o tej pokusie. Jeśli nie, przejdź do pierwszego punktu i wyciągnij swoją magiczną listę.

W erze wszechobecnych reklam trudno oprzeć się promocjom. Jednak większość nie wnoszą w twoje życie nic wartościowego, a kolejno nabywane produkty, po chwilowej radości, jaką odczujesz z ich nabycia, zaśmiecają tylko mieszkanie i ostatecznie staną się przyczyną frustracji. Zacznij walkę z impulsywnymi zakupami już dziś, zacznij interesować się formami oszczędzania, wyszukuj ciekawostki finansowe, które pokażą ci, jak lepiej spożytkować swoje pieniądze, a zobaczysz, że te wszystkie super okazje zupełnie nie są ci potrzebne.